Zosia Ślotała była jedną z najbliższych przyjaciółek Piotra Wożniaka- Staraka. Jak jedna z nielicznych osób uczestniczyła w pogrzebie producenta na Mazurach. Po ceremonii stylistka opublikowała wzruszające zdjęcie! Przyjaźń z Piotrem Woźniakiem- Starakiem Niewątpliwie stylistka Zosia Ślotała była jedną z najbliższych osób Piotra Woźniaka- Staraka. Producent jako jeden z Piotr Woźniak-Starak zginął trzy lata temu w tajemniczych okolicznościach. Informacja o jego tragicznej śmierci wstrząsnęła całą Polską. Młody milioner spoczął W ostatnich dniach media rozpisują się o wypadku milionera, producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka, męża rozpoznawalnej dziennikarki Agnieszki Woźniak-Starak. Plotkarskie, ale, co gorsza aspirujące do miana opiniotwórczych portale, co chwila informują o postępach akcji ratunkowej, nowych działaniach funkcjonariuszy czy Przed ślubem Piotr i Agnieszka Woźniak-Starak podpisali intercyzę. Dokument określał zasady podziału majątku na wypadek rozwodu. Mimo braku wytycznych na ewentualność śmierci męża Agnieszka Woźniak-Starak zachowała prawo do dziedziczenia jego majątku. W 2020 roku zgodziła się publicznie opowiedzieć o pierwszych tygodniach po Znamy oficjalne wyniki sekcji zwłok producenta filmowego. Prokuratura w Olsztynie rozwiała już wszystkie wątpliwości. 18 sierpnia na jeziorze Kisajno na Mazurach doszło do tragicznego w skutkach wypadku, w wyniku którego zginął Piotr Woźniak-Starak. Mąż prezenterki TVN-u wczesnym rankiem wypłynął motorówką na rejs po doskonale 4. rocznica śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Tak wygląda grób tragicznie zmarłego producenta. Grób Piotra Woźniaka-Staraka znajduje się na warszawskich Powązkach. Grobowiec został zachowany w nowoczesnym i minimalistycznym stylu. Piotr Woźniak-Starak, mąż Agnieszki Woźniak-Starak, zginął tragicznie 18 sierpnia 2019 roku. jgNpCiI. Opublikowano: 2019-08-24 13:55: · aktualizacja: 2019-08-24 14:45: Dział: Społeczeństwo Nowe informacje ws. śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. "SE" ustalił, co łączyło milionera z 27-letnią kelnerką Ewą Społeczeństwo opublikowano: 2019-08-24 13:55: aktualizacja: 2019-08-24 14:45: autor: PAP/Leszek Szymański „Super Express” drąży sprawę tragicznej śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Według ustaleń tabloidu, milioner poznał 27-letnią kelnerkę Ewę w dniu wypadku. To właśnie ta kobieta towarzyszyła Woźniakowi-Starakowi podczas nieszczęśliwego kursu motorówką. CZYTAJ TAKŻE: Gwiazdy i znajomi żegnają Piotra Woźniaka-Staraka: „Potrzebna cisza. Obecność. Krótkie: ‘jestem’. I modlitwa” TYLKO U NAS. Wrona po tragicznej śmierci Woźniak-Staraka: „Fundamentalną kwestią jest ustalenie, kto prowadził motorówkę” Piotr Woźniak-Starak miał feralnego dnia gościć w restauracji swojego kolegi, gdzie Ewa pracuje jako kelnerka. Spotkanie przeciągnęło się do momentu zamknięcia lokalu tak, że kelnerka nie miała już jak wrócić do domu. Wtedy Piotr Woźniak-Starak zaproponował, że podrzuci ją motorówką. Zabrał też swojego przyjaciela, który wyszedł z motorówki przed tragicznym zdarzeniem. „SE” zaznacza też, że Piotr Woźniak-Starak miał odwołać towarzyszącą mu ochronę. Bardzo pasuje to do Piotra. Wiele razu wydziałem jak spontanicznie pomagał innym — zaznaczył w rozmowie z „SE” kolega milionera. Z kolei dziennik „Fakt” podkreślił, że Piotr Woźniak-Starak przygotował się do debiutu jako reżyserskiego debiutu, planował też kolejne projekty. W lipcu odwiedziłem go na Mazurach, niedawno rozmawialiśmy też przez telefon i zaczęliśmy planować kolejny film. Z Piotrem pracowało się zupełnie inaczej. Przykładał dużą wagę do elementów, które u większości producentów są złem koniecznym, myślę tu o przygotowaniu się do filmu — powiedział w rozmowie z „Faktem” Łukasz Palkowski, reżyser filmu „Bogowie”, którego Piotr Woźniak-Starak był producentem. as/”Super Express”/”Fakt” Publikacja dostępna na stronie: Śmierć Piotra Woźniaka - Staraka. Śledztwo umorzone Jak wynika z ustaleń śledztwa w nocy 17/18 sierpnia 2019 roku znajdujący się w stanie nietrzeźwości Piotr Woźniak - Starak (1,7 promila alkoholu etylowego we krwi oraz 2,4 promila alkoholu etylowego w moczu) prowadził na jeziorach Kisajno, Niegocin i Boczne łódź motorową, a następnie ok. godziny 3, naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu wodnym, wykonując manewr gwałtownego skrętu łodzi z jednoczesnym przyspieszeniem. - W wyniku manewru pasażerka łodzi wypadła za burtę, doznając szeregu potłuczeń kończyn z ograniczeniami ruchomości jednego ze stawów, co naruszyło funkcjonowanie narządów ciała na okres powyżej 7 dni - mówi Krzysztof Stodolny, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. - Jednocześnie kierujący sam również wypadł do jeziora, gdzie został uderzony pracującą śrubą w głowę, co spowodowało szereg obrażeń skutkujących śmiercią wymienionego. Mówi Krzysztof Stodolny, rzecznik olsztyńskiej prokuratury: To view this video please enable JavaScript, and consider upgrading to a web browser that supports HTML5 video Wypadek Piotra Woźniaka-Staraka. Nowe fakty Na podstawie tak ustalonego materiału dowodowego, umorzono postępowanie w sprawie prowadzenia pojazdu w ruchu wodnym w stanie nietrzeźwości oraz w sprawie spowodowania wypadku, wobec śmierci sprawcy. Ponadto, z uwagi, że w skrytce łodzi podczas jej oględzin zabezpieczono 11 gram marihuany, przy czym, pomimo uzyskania opinii z zakresu biologii i daktyloskopii, nie udało się ustalić do kogo przedmiotowy środek odurzający należał, śledztwo w tym zakresie umorzono wobec niewykrycia sprawców. Do pomocy w akcji poszukiwawczej na jeziorze Kisajno policja ściąga posiłki z całego Pomorza. Do policjantów z komendy w Giżycku i Węgorzewie we wtorek dołączyło WOPR z Gdyni. Cały czas pomagają także strażacy z sonarami i robotem do penetracji dna. – Grupa ok. 20 osób wyszkolonych do takich poszukiwań, z uprawnieniami ratowników medycznych, pracuje non stop, na zmiany. Jezioro ma różną głębokość, do tego linia brzegowa jest nieregularna – tłumaczy sierż. szt. Tomasz Markowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. W poniedziałek w poszukiwaniach brali też udział żołnierze obrony terytorialnej. Przeczesywali brzegi i szuwary. Poszukiwania można byłoby zawęzić, gdyby policja otrzymała precyzyjną informację, w którym miejscu zdarzył się wypadek. To jednak nie jest możliwe – poza 27-letnią kobietą (znajomą biznesmena, która – jak podał „SE” – pracuje jako kelnerka), która feralnej nocy była na łodzi motorowej z Piotrem Woźniakiem-Starakiem, nie ma innych naocznych świadków zdarzenia. Policjanci namierzyli pustą już motorówkę mniej więcej dwie godziny po tym, jak Woźniak-Starak i kobieta podczas zawracania wypadli za burtę. Ze wstępnych ustaleń wynika, że łódź bez pasażerów krążyła po jeziorze aż do wyczerpania się paliwa – jej hałas zaalarmował wędkarzy, którzy powiadomili policję. Kobieta, która dopłynęła do brzegu, nie pamięta ani godziny, ani miejsca tragedii – było ciemno. Oszacowano, że przepłynęła ok. 100 metrów. Do akcji poszukiwawczej za zgodą policji włączyła się rodzina zaginionego, która zaangażowała grupę płetwonurków (do penetrowania jeziora) i detektywów. Sprawę wypadku nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. Nie wszczęła jeszcze formalnie śledztwa, choć – jak ustaliliśmy nieoficjalnie – najprawdopodobniej będzie je prowadzić pod kątem spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym (art. 177 § 2 kodeksu karnego). Rodzina miliarderów ma w Fuledach nad jeziorem Kisajno posiadłość z przystanią. Tragicznej nocy Piotr Woźniak-Starak miał zdaniem „Faktu” odprawić ochroniarzy, bo chciał popływać sam. Ochrona sprawdzała jego położenie za pomocą lokalizatora GPS z telefonu komórkowego. Okazało się jednak, że komórka biznesmena została na łodzi, która – według policji – przez co najmniej półtorej godziny po wypadku krążyła po jeziorze. Jak poinformował wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński śledczy znaleźli ciało Piotra Woźniaka-Staraka, który w niedzielę nad ranem wypadł z motorówki na jeziorze Kisajno w okolicach Giżycka. Już wcześniej tamtejsza prokuratura wszczęła śledztwo ws. wypadku, w wyniku którego „jedna osoba prawdopodobnie poniosła śmierć”. Od kilku dni na jeziorze Kisajno była prowadzona intensywna akcja poszukiwawcza Piotra Woźniaka-Staraka, producenta filmowego i jednego z najbogatszych osób w Polsce. Szukali go policyjni wodniacy z Giżycka i Węgorzewa, straż pożarna, Mazurski Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, WOPR z Gdyni a nawet żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Także rodzina zaginionego wynajęła na własną rękę detektywów i nurków. Każdego dnia poszukiwania rozpoczynano we wczesnych godzinach porannych i zawieszano je, gdy na Mazurach zapadał zmrok. W czwartek rano wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński poinformował, że prawdopodobnie odnaleziono ciało Piotra Woźniaka-Staraka, co potwierdziła później olsztyńska Policja. Trudności w poszukiwaniach Dyrektor Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jarosław Sroka w rozmowie z Radiem ZET zwracał uwagę, że jezioro Kisajno to bardzo trudny teren do poszukiwań. Powód? Powierzchnia jeziora to ok. 2 tys. hektarów. – Można zaryzykować stwierdzenie, że poszukiwania Piotra Woźniaka-Staraka to próba odnalezienia igły w stogu siana – powiedział Sroka. Od początku akcji policja zapowiadała, że Piotr Woźniak-Starak będzie poszukiwany do skutku. Sprawą wypadku zajęła się giżycka prokuratura. Już wcześniej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny potwierdził nieoficjalne doniesienia, że 39-letnim mężczyzną, który wypadł z motorówki, jest Piotr Woźniak Starak. Prokuratura bada okoliczności wypadku, w wyniku którego „jedna osoba prawdopodobnie poniosła śmierć”. „Z uwagi na wczesną fazę postępowania przygotowawczego, dla dobra prowadzonego śledztwa, nie jest możliwe podanie innych szczegółów sprawy” – możemy przeczytać w komunikacie giżyckiej prokuratury. Okoliczności wypadku Piotra Woźniaka-Staraka Dziennikarze „Faktu” w oparciu o anonimowe źródło ustalili, co mogło wydarzyć się przed wypadkiem. Piotr Woźniak-Starak w sobotę wieczorem popłynął do Rydzewa nad jeziorem Niegocin, na kolację do gospody pod Czarnym Łabędziem. Towarzyszyli mu również ochroniarze płynący w drugiej motorówce, a na kolacji była także jego małżonka. Około godziny 23. mieli wrócić do domu. Jak wynika z relacji anonimowego źródła, Piotr Woźniak-Starak wypłynął jeszcze raz, tym razem z 27-letnią kobietą z Łodzi. W niedalekiej odległości od nich znajdowali się prywatni ochroniarze, jednak Woźniak-Starak miał powiedzieć im, by dopłynęli do portu niedaleko posiadłości. Ochrona wykonała polecenie, jednak wciąż namierzała sygnał z telefonu komórkowego Woźniaka-Staraka. Okazało się jednak, że aparat pozostał w motorówce – dlatego ochroniarze nie odnotowali niczego niepokojącego. Zaalarmowało ich dopiero przybycie funkcjonariuszy policji. Giżycka policja stwierdziła, że zgłoszenie otrzymała około godziny 4., a funkcjonariusze od razu pojawili się na miejscu zdarzenia. Tymczasem dziennikarze Radia ZET ustalili, że już około 2 w nocy po raz pierwszy zawiadomiono policję o głośnej motorówce zakłócającej spokój żeglarzy. Jeden ze świadków twierdził, że łódź kręciła się w kółko i wyglądała tak, jakby nikt jej nie kontrolował. Dziennikarze „Twojego Kuriera Olsztyńskiego” dotarli do nowych ustaleń ws. zaginięcia Piotra Woźniaka-Staraka. Już w niedzielę funkcjonariusze znaleźli w wodzie pływającą męską koszulę. Jej kawałki oraz fragmenty ludzkich włosów odnaleziono także na śrubie motorówki, którą płynął Woźniak-Starak. Prawdopodobnie 39-letni mężczyzna nie używał tzw. zrywki, czyli linki przymocowanej do ręki, która automatycznie wyłącza silnik w momencie puszczenia steru. Tym samym pusta już motorówka przez długi czas kręciła się w kółko, a gdy około godziny 4. nad ranem dotarli do niej funkcjonariusze policji, w łódce skończyło się już paliwo. Kim jest 27-letnia mieszkanka Łodzi – O godz. 4 nad ranem otrzymaliśmy zgłoszenie, że motorówka pływa po jeziorze i może zakłócać spoczynek żeglarzy. Po przybyciu na miejsce policjanci z ratownikami Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego stwierdzili, że na pokładzie dryfującej motorówki nie ma nikogo – mówił w rozmowie z PAP mł. asp. Rafał Jackowski z warmińsko-mazurskiej policji, zaznaczając, że na podstawie rzeczy pozostawionych w motorówce ustalono, iż na pokładzie znajdowały się dwie osoby. Na brzegu jeziora Kisajno znaleziono 27-letnią mieszkankę Łodzi, która poinformowała policjantów, że wraz z nią motorówką pływał 39-letni mężczyzna. Oboje wpadli do wody przy skręcie motorówki, jednak kobiecie udało się o własnych siłach przepłynąć około 100 metrów i wydostać się na brzeg. Nie miała jednak możliwości wezwania pomocy, bo jej telefon został na łodzi. Dziennikarze „Super Expressu” ustalili, kto znajdował się na motorówce w chwili wypadku. Była to 27-letnia Ewa, mieszkająca na co dzień w Łodzi, obecnie pracująca jako kelnerka w jednej z restauracji na Mazurach. Jak podała Wirtualna Polska, kobieta jest pasjonatką żeglarstwa, przez sześć lat pracowała w dwóch różnych ośrodkach i jako instruktor prowadziła szkolenia i kursy żeglarskie. Nie wiadomo, jakie relacje łączyły kobietę i Piotra Woźniaka-Staraka, jednak anonimowy informator stwierdził, że w ciągu ostatnich kilku dni kilkukrotnie się spotykali. Z kolei zaznacza, że wokół sprawy pojawiło się sporo nieprawdziwych informacji. Podawano że producent filmowy miał złamaną nogę i założony gips oraz że nie potrafi pływać, co okazało się nieprawdą. Kim jest Piotr Woźniak-Starak Piotr Woźniak-Starak jest pasierbem Jerzego Staraka, jednego z najbogatszych osób w Polsce, właściciela zakładów farmaceutycznych Polpharma. Spadkobierca nie chciał jednak przejąć szacowanego na ponad 3 mld złotych majątku Staraków. Studiował design w Nowym Jorku i zajmował się biznesem reklamowym w Kalifornii. Jako współwłaściciel studia Watchout Studio – okazał się wschodzącą gwiazdą biznesu filmowego. Karierę w przemyśle filmowym rozpoczynał pod okiem Andrzeja Wajdy, współpracując przy produkcji filmu „Katyń”. Był producentem filmów: „Bogowie”, „Big Love” czy „Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”, jego firma przygotowywała także reklamy np. dla PKO BP, UPC czy sieci stacji paliw Circle K. Jak podaje serwis w 2017 roku Watchout Studio przyniosło ponad 27 mln zł przychodów, a zysk netto sięgnął 673 tys. zł. Piotr Woźniak-Starak jest synem z pierwszego małżeństwa Anny Woźniak. Jak wspominał, nazwisko nie było dla niego ułatwieniem. – Jako młody producent chodziłem i prosiłem o pieniądze na projekty filmowe, które są dosyć ryzykowne. Wszyscy patrzyli jak na wariata i mówili: „Niech tata da. Przecież ma” – mówił Woźniak-Starak. – Dzięki ojcu zrozumiałem, czym jest w życiu pasja. Ale on nigdy nie był zachwycony moim planem życiowym. W rozmowach o wsparciu dla „Bogów” najpierw powiedział „nie”. Zmienił zdanie, gdy zaczęliśmy rozmowy z konkurencją – mówił w rozmowie z „Newsweekiem” Piotr Woźniak-Starak. Źród ła: Onet, Radio ZET, PAP, „Fakt” Z soboty na niedzielę nad ranem na Kisajnie odnaleziono dryfującą motorówkę, na pokładzie której nikogo nie było. Po wszczęciu poszukiwań osób, które płynęły motorówką, natrafiono na brzegu na 27-letnią kobietę. Z jej relacji wynikało, że płynęła łodzią z 39-letnim mężczyzną i podczas manewru skręcania obydwoje wypadli do wody. Kobieta zdołała dopłynąć sama do brzegu. Od niedzieli powierzchnię, dno i brzegi jeziora przeszukiwali policyjni wodniacy, straż pożarna, ratownicy MOPR i WOPR z Gdyni - wyposażeni w specjalistyczny sprzęt, w tym sonary i robota do prac pod wodą. W akcji bierze także udział Grupa Specjalna Płetwonurków RP. W poniedziałek prokuratura potwierdziła, że osobą poszukiwaną na jez. Kisajno jest producent filmowy Piotr Woźniak-Starak. - Identyfikacja potwierdziła, że w jeziorze Kisajno znaleziono ciało mężczyzny, który 18 sierpnia uczestniczył w wypadku i co do którego Prokuratura Rejonowa w Giżycku prowadzi śledztwo - informowała prokuratura. „Prawdopodobnie bezpośrednią przyczyną śmierci Woźniaka-Staraka było utonięcie” – podaje „Fakt”. Tabloid dodaje, że informacje posiada z nieoficjalnych źródeł. Jak się dowiadujemy z publikacji, pytanie, czy Piotr Woźniak-Starak był przytomny tuż po wypadnięciu z łodzi wciąż jest otwarte. „Czy będąc już w wodzie nie doznał jakiegoś urazu? Na odpowiedź jeszcze za wcześnie. Poznamy ją po sekcji zwłok” – czytamy. Ciało Woźniaka-Staraka – według nieoficjalnych informacji – ma zostać zbadane w zakładzie medycyny sądowej w Białymstoku, a nie w Olsztynie, jak zakładano. Źródło:

ochrona piotra wozniaka staraka